Żelazka parowe czy tradycyjne – które z nich lepiej sprawdzą się przy codziennym prasowaniu

Oceń ten artykuł:
1 Gwiazdka2 Gwiazdki3 Gwiazdki4 Gwiazdki5 Gwiazdki (1 votes, average: 5,00 out of 5)

Prasowanie od dawna jest niechlubnym liderem w rankingu najmniej lubianych obowiązków domowych. Zajmuje dużo czasu, jest żmudne, powoduje ból pleców. Nie oznacza to jednak, że powinniśmy całkowicie porzucić prasowanie i chodzić w pogniecionych ubraniach. Czynność stanie się o wiele przyjemniejsza, kiedy… znajdziemy odpowiednie urządzenie. Dobre żelazko parowe lub tradycyjne rozprawi się z zagnieceniami. Który rodzaj lepiej wybrać?

Żelazka parowe – czym różnią się od tradycyjnych modeli?

Żelazka parowe zyskują coraz większą popularność. Użytkownicy chwalą je za ułatwianie prasowania – również trudnych, grubych tkanin. Czym żelazka parowe różnią się od zwykłych żelazek?

Opisywane modele oprócz prasowania na sucho pozwalają na wykorzystywanie pary wodnej. To bardzo ważne, ponieważ już od dawna wiemy, że sama wysoka temperatura i odpowiedni nacisk nie wystarczą, by rozprostować zagniecenia na każdym materiale. Te, które są zdecydowanie grubsze lub wręcz przeciwnie, delikatne jak len, dużo sprawniej prasuje się przy wykorzystaniu dużych wyrzutów pary wodnej. W ten sposób nie tylko otrzymamy ubrania „jak spod igły”, ale też nie zniszczymy cienkich i szlachetnych tkanin.

Jakie są zalety żelazek parowych? Przede wszystkim niewielkie rozmiary, korzystna cena i obszerne funkcje. Do wad możemy zaliczyć mniejsze zbiorniki na wodę w porównaniu do stacji parowych.

Żelazka tradycyjne – czy muszą odejść do lamusa?

Obecnie trudno jest znaleźć żelazko tradycyjne, które nie wytwarza pary. Większość z nich nawet jeśli nie radzi sobie z zagnieceniami tak dobrze jak modele parowe, to posiada niewielki zbiornik na wodę, która po podgrzaniu generuje parę rozprostowującą włókna. W przypadku tak dużego wyboru żelazek parowych, nie warto szukać modeli bez funkcji prasowania parą. Takie rozwiązanie sprawdza się tylko w przypadku kompaktowych sprzętów, na przykład żelazek turystycznych.

Jak działa stacja parowa?

Stacje parowe to dwuczęściowe urządzenia. Jedną część stanowi samo żelazko, które najczęściej jest nieco mniejsze, a z pewnością smuklejsze i lżejsze od klasycznych modeli. To za sprawą braku pojemnika na wodę. Ten został przeniesiony „na zewnątrz” i stanowi drugą część sprzętu. W nieruchomej podstawie, którą możemy ustawić na desce do prasowania, znajduje się duży pojemnik na wodę. Obie części są połączone przewodem.

Stacja parowa, nazywana też żelazkiem z generatorem pary, wydmuchuje parę wodną z niezwykle dużą siłą. Dzięki temu najlepiej spośród opisywanych sprzętów radzi sobie z rozprasowywaniem tkanin. To najlepszy wybór dla osób, które dużo i często prasują oraz dla tych, którzy szukają wygodnego sprzętu, również do prasowania w pionie. Takie rozwiązanie sprawdza się m.in. w przypadku koszul, letnich sukienek czy marynarek. Sprawdź stacje parowe marki Philips z automatycznym wyrzutem pary. Modele takie jak PerfectCare Elite Plus samodzielnie dobierają temperaturę, dzięki czemu eliminują możliwość przypalenia ubrania.

Jeśli spodobał Ci się artykuł i chcesz być na bieżąco >> POLUB FashionAndBeauty.pl na facebook


Podobne posty: