Damskie perfumy na zimę – co wybrać?

Kiedy zaczynają się chłodniejsze dni, zmieniamy nie tylko garderobę, ale i perfumy. Odstawiamy na bok morskie zapachy, a ich miejsce zajmują cięższe kompozycje. Jakie perfumy pachną najpiękniej zimą? Jakie nuty wybrzmiewają najlepiej przy minusowych temperaturach?

Zima to pora rozgrzewających, pikantnych kompozycji, bogatych w nuty korzenne, aromaty ciast czy kuchennych przypraw. Latem mogłyby męczyć, ale kiedy temperatury za oknem zmuszają do założenia ciepłego płaszcza, intensywne perfumy pokazują pełnię swojej urody.

Ciepłe zapachy na chłodne dni

Nie ulega wątpliwości, że zimą poszukujemy zapachów, które otulą nas pachnącą chmurką niczym płaszczem. Unikamy orzeźwiających, energetyzujących akcentów kojarzących się z chłodem. Przestajemy się dobrze czuć po spryskaniu perfumami, które cieszyły nas jeszcze kilka tygodni wcześniej.

W zimowych zapachach można wyczuć zmysłową paczulę, kuszącą wanilię czy intrygujący anyż. Często pojawia się w nich drzewo sandałowe, mech dębowy lub cedr. Perfumy na chłodne dni powinny być intensywniejsze, a przede wszystkim dużo trwalsze niż ich wakacyjne odpowiedniki. Ich zadanie polega na ogrzewaniu, otulaniu, a nierzadko na uwodzeniu. Latem tę funkcję przejmuje odpowiednia stylizacja, ale w zimie kryje się pod warstwą wierzchniej odzieży. Pozostaje zatem pomóc sobie w inny sposób – przy użyciu obłoczka czarujących perfum.

Zmysłowe gourmandy

Dużym powodzeniem wśród kobiet cieszą się zapachy przepełnione słodyczą. Doskonale sprawdzają się zimą, wprawiając właścicielki w znakomity humor nawet przy niepogodzie. Wanilia, karmel, czekolada, kandyzowane owoce, nuty budyniu lub apetycznych ciastek można znaleźć w wielu zimowych propozycjach projektantów perfum. Chętnie wybierane o tej porze roku zapachy to m.in. Si marki Giorgio Armani, Black Opium Yves Saint Laurent oraz La Vie Est Belle od Lancome. To oryginalne perfumy damskie o ciekawych zestawieniach zapachowych np. gruszki z kawą czy czarnej porzeczki z paczulą.

Słodkie perfumy można nosić także latem, ale trzeba je wtedy bardzo oszczędnie dozować. To, co zimą uchodzi płazem, w upalne dni będzie wzbudzać dezaprobatę w biurze lub zatłoczonym autobusie.

Nietuzinkowe orienty

Zimowa aura zachęca do otaczania się zapachami, które kojarzą się ze świętami. W popularnych perfumach z tej kategorii wybijają się nuty korzenne, w tym kardamon, szafran albo gałka muszkatołowa. Do składników, które można wyczuć w takich kompozycjach, zaliczają się również goździki, cynamon czy piernik, nierzadko podbite akcentem mandarynki.

Kolejna propozycja na chłodniejszą porę roku to zapachy orientalne. Najładniejsze perfumy niszowe damskie zawierają nuty kurkumy, kadzidła oraz mirry. Projektanci niejednokrotnie wzbogacają je o dodatki drzewne, począwszy od drzewa sandałowego, przez paczulę, a skończywszy na oud. W orientalnych kompozycjach nie brakuje też kwiatów, przy czym nie są to delikatne gatunki, lecz te o narkotycznym, odurzającym zapachu. Dobrym przykładem może być Opium YSL z tuberozą.

Zimowe perfumy upajają i otulają jak kaszmir. Łatwo zrozumieć, czemu kobiety tak bardzo je kochają.

Oceń artykuł
[Suma: 1 Średnia: 5]
Informacja prawna